Marność nad marnościami

„Marność nad marnościami”

Księga Koheleta oraz księga Hioba podejmują pytanie: dlaczego życie zdaje się być tak pozbawione sensu i celu? Księga Koheleta to księga dydaktyczna, więc skupia się nad przekazywaniem swego rodzaju rozważań nad sensem życia.

Wnioski z niej płynące są takie, iż nic w życiu nie jest trwałe i nic nie może w zupełności nas uszczęśliwić. Żadne pieniądze, władza, sława – nawet wiedza i mądrość – nie są w stanie dać ludziom pełni zadowolenia. Myśl ta zawarta jest w słowach: „Vanitas vanitatum, et omni Vanitas” – czyli „marność nad marnościami i wszystko marność”. Tyczy się to spraw takich, jak właśnie mądrość czy przyjemność czy starań o bogactwo oraz sławę, lecz również zjawisk przyrody.

Kohelet w swej księdze zwraca uwagę na zachłanność ludzi na takie dobra, na to, że chcą oni jedynie czerpać z życia tylko to, co najlepsze, a więc wyłącznie same przyjemności, nie dając nic w zamian od siebie. Mówi także o omijaniu tego, co wartościowe. Zdanie, które najbardziej utka w pamięci, to: „Wszystko ma swój czas”. Porównując to przesłanie z wierszem Tymoteusza Karpowicza pt.: „Księga Eklesiastesa”, można zauważyć pewne podobieństwo obu utworów, gdyż wspólnie podejmują próbę wykazania tego, iż na świecie panuje pewien nienaruszony porządek, podczas, gdy życie człowieka przechodzi jakieś zmiany. Łączy je tzw. motyw vanitas, którego zadaniem jest podkreślenie niewielkiej wartości bogactwa, urody, władzy czy sławy.

Ten sam motyw występuje również w innych dziełach literackich, na przykład w „Legendzie o świętym Aleksym” (mowa w niej o wyrzeczeniu się dóbr doczesnych na rzecz osiągnięcia życia wiecznego), w „Żywocie ludzkim” Kochanowskiego, czy w „Krótkości żywota” Daniela Naborowskiego. Można jednak zauważyć rażące różnice między tymi interpretacjami. Przede wszystkim należy zwrócić szczególną uwagę na sposób ich przekazu – rozważania Koheleta przepełnione są powagą i mają charakter niezwykle oficjalny, natomiast wiersz Karpowicza można uznać poniekąd za parodię księgi biblijnej – nie oznacza to, że poeta ją wyśmiewa, lecz jakby przenosi jej przesłanie, odpowiednio ustosunkowując się do współczesności.

W wierszu znajdujemy sprawy tak zwyczajne, jak „mydło”, „kiełbasa”, „oczko w pończosze”, „knedle”, itd. Nie można też zapomnieć o przeciwieństwach, których nagromadzenie w wierszu jest tak wielkie, że aż zastanawiające, dlaczego użyto ich tak dużo.

Zapewne kontrasty te powodują, że dzięki ich zastosowaniu rodzi się przekonanie u czytelnika, że każda rzecz i każde zjawisko na świecie ma swój czas, który należy w dobry sposób wykorzystać. Przykładem takich przeciwieństw mogą być: „czas dzień dobry i czas do widzenia”, „czas biletu do kina i donikąd”. I najważniejsze na koniec – rzuca się w oczy bardzo duże nagromadzenie wiersza niemal samymi rzeczownikami.

Chyba nikomu nie może ujść uwadze fakt, że występuje tu tylko jeden czasownik – „jest”. Co to znaczy? Otóż to, że Karpowicz kładzie nacisk na szarość i rutynę ludzkiego życia, w którym po prostu brak czynności, a wypełniają je wyuczone zachowania, w których brakuje szczerości.

Kohelet przedstawia Boga jako Tego, który powinien stać się ośrodkiem wszelkich zmagań człowieka. Znajduje to przede wszystkim wyraz w podsumowaniu całej księgi, gdzie mówi właśnie o przestrzeganiu Bożych przykazań. Boże prawo bowiem jako jedyne nie zostało tutaj nazwane „marnością nad marnościami”.

Marta Akuszewska

hastagi na stronie:

#co oznacza marność nad marnościami#interpretacja wiersza tymoteusza karpowicza ksiega eklesiastesa#jak rozumiesz słowa marność nad marnościami

Related posts

Top