Tematy maturalne z języka polskiego 1998

Tematy maturalne z języka polskiego 1998:

1. Wolna i zniewolona, w marzeniach i w rzeczywistości, ale zawsze Polska. Przedstaw funkcjonowanie motywu ojczyzny w wybranych utworach literackich.

2. W literaturze polskiej i obcej możesz odnaleźć różne postawy życiowe. Zaprezentuj te, które mógłby zaakceptować dzisiaj młody człowiek.

3. „Żaden utwór literacki nie przerobi ludzi, są wszakże takie, które ich pobudzają do przetwarzania się”. Myśl Aleksandra Świętochowskiego uczyń mottem rozważań nad rolą literatury.

4. Dokonaj interpretacji wiersza Urszuli Kozioł „Przedpowitanie” odczytując ukazaną przez autorkę wizję człowieka przyszłości.

Urszula Kozioł, „Przedpowitanie”

Uwolniony ze zgonu, nie zrodzony z łona,

mesjaszu mózgów, konstruktorze świata,

ani cię witam, ani nad tobą płaczę.

Zgadując przyszłość, ciebie myślę czasem.

Jaki ty będziesz i co ze mnie w tobie,

w ogóle co w tobie zostanie po ssakach?

Już bezbolesność twojej egzystencji

ma w swym początku brak kontynuacji.

Co ty z Szekspira pojmiesz, co z Homera

i czym ci będą dostojewskie mroki,

człecze nadludzki?

Z martwych tworów wieży swoich jak spojrzysz wstecz

na przodków prochy? Czy będzie tobie obce przerażenie,

ciemne wahadło cienia w blasku światła,

i czy ci światło nie wyda się cieniem,

gdy tej jasności będziesz miał aż nadto?

W czym, jaką będziesz mógł wykazać dzielność?

Albo – w tym świecie uporządkowanym

jaką się tobie wyda nieśmiertelność,

byt niezachwianie wyspekulowany?

A może będziesz dla siebie, mocarzu,

kupował krople wody i powietrza,

świata się zwierząt wyuczysz z obrazków,

ziemi zagarniesz tyle, co podeszwą,

dziedzictwo ciszy warkotem roztrwonisz,

zgiełkiem roztrąbisz kosmiczne przestworza,

góry rozryjesz i miasta zaorzesz,

zaprzesz się lądu, zaprzepaścisz morza,

prawa natury sprzeczną z nimi racją

zdepczesz i zgwałcisz jak bezduszny potwór,

i wyjałowisz glob cywilizacją,

która go stoczy do cna jak nowotwór,

pycha i obłęd twoją myśl wypaczą,

będziesz swym losem igrał i materią,

aż pył zostanie tylko i bakterie…

Jakkolwiek będzie, to będzie inaczej,

a mnie nic po tym i nic mi do tego.

Oto mój drzewny świat w powolnej smudze

zachodzi czyniąc plac obiecanemu.

Cokolwiek będzie potem, będzie cudze.

Mnie dano spiekłą grudę żyznej ziemi.

hastagi na stronie:

#matura 1998 język polski tematy

Related posts

Top